środa, 2 lutego 2011
piątek, 28 stycznia 2011
Kurczak a'la KFC ;)
Dziś postanowiłam przyrządzić kurczaka a'la KFC! Jest to zajęcie nie wymagające zbyt dużych nakładów energii czy umiejętności kulinarnych.
Czego potrzebujemy:
- piersi z kurczaka (ja wykorzystałam 2)
- krakersów
- maślanki lub kefiru
- żółtego sera
Oczyszczone mięsco z kurczaka kroimy na mniejsze podłóżne kawałeczki i wkładamy do pojemnika z maślanką na min. pół godziny, ten zabieg powoduje, iż mięso po upieczeniu jest kruche i delikatne, a panierka lepiej się trzyma. Do osobnego naczynia kruszymy krakersy i ścieramy do niech żółty ser - ja robie to ,,na oko" - generalnie zasada jest taka żeby krekersów było jednak więcej niż startego sera.
Po półgodzinnym leżakowania kawałków kurczaka w zalewie z maślanki wyjmójemy pojedyńcze kawałeczki i obtaczamy je obficie z każdej ze stron w przygotowanej panierce. Tak opatulone tą kruszoną kawałki mięsa układamy na papierze do pieczenia i wstawiamy do piekarnika na ok 35 min. do temp. ok. 170 stopni.
Ja tak spreparowane kurczę podałam z surówką sporządzoną z mixu sałat z biedronki :P; kuleczek mozzarella, prażonym słonecznikiem; winogronami i sosem ziołowo bazylowym na oliwie!
Było to bardzo smakowite danie!
czwartek, 20 stycznia 2011
kruche ciasto z owocami z cyklu ,,co się nawinie"
Jest to bardzo łatwie w przygotowaniu i ,,szybkie" ciasto! Jest to wypiek z rodzaju tych ,,spontanicznych", czyli takich, do których możemy dodać poza zasadniczymi składnikami w zasadzie wszystko co nam się nawienie, albo to czego mamy za dużo czy też owoce, na które akuart jest sezon. Ja postanowiłam, tym razem zrobić je z mrożonymi (wcześniej rozmrożonymi) śliwkami i jabłkami (po tym jak skonstatowałam, ze śliwek mam za mało) :)
Czego potrzebujemy:
- 3,5 szklanki mąki
- 5 jajek (ja dałam 6 bo miałam dużą foremkę)
- 5 łyżek cukru pudru
- 2 łyżki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- dowolne owoce w dowolnej ilości lub niskosłodzony dzem ( ja robiłam to ciasto z resztkami owoców z ogrodu w lecie - truskawkami, agrestem, wiśniami, malinami, pożeczkami, poziomkami, robiłam je też z samymi jabłkami, tym zaś razem jak wspominałam ze śliwkami i jabłkami)
- 1 kostka masła
- 3,4 szklanki cukru
Gdy juz wszystko zgromadzimy zabieramy się do pracy. Najpierw wsypujemy do dużej miski mąke, cukier puder, tniemy masło na kawałeczki i dodajemy żółtka oraz proszek do pieczenia. Tak powstałą mieszanine zagniatamy i dzielimy na 3 częsci. Do jeden z nich dodajemy kakao. Jedną z jasnych części uklepujemy na spodzie formeki do pieczenia, nastepnie układamy na niej owoce (sugeruje przesypać owoce odrobiną bułki tartej jeśli owoce są bardzo dojrzałe albo poprostu mokre - np. jagodowe), następnie wyjmujemy z lodówki ciemny kawałek ciasta i tniemy na ułożone wcześniej owoce ,,piórka" z kakowego ciasta. Następnie z odzielonych wcześniej białek i cukru kryształu ubijamy na sztywno piane i układamy ją delikatnie na cieście, a na koniec zakrywamy wszystko ciętymi na ,,piórka" kawałkami jasnego, wczęśniej zmrożonego ciasta. Ciasto powinno się pieć ok 40 min w temp. ok 180 stopni.
Mniam, Mniam, Mniam :)
sobota, 4 grudnia 2010
naleśniki z serkiem śmietankowym, łososiem i koperkiem!
Miałam kiedyś kolegę, który robił najlepsze naleśniki na świecie. Sam zresztą o sobie mówił, że jest mistrzem naleśników - i tak w istocie było. Z niewielkiem ilości ciasta potrafił wyczarować calą ich kupe. Zawsze podziwiałam takich ludzi, bo mi z tej samej ilości ciasta wychodzą max 4 :) Wszystkie były równiutkie i wychodził nawet pierwszy. Ja mam taką zasade, że ten pierwszy jest zawsze ,,na stracenie" i można go zjeść byle jak, prosto patelni bo raczej nie wyjdzie. Czasem co prawda wychodzi ale i tak go zjadam :P Koniec już nalesnikowych dygresjii i przechodze do sedna! Jakiś czas temu odkryłam niesamowitą naleśnikową kompozycje. Niby nic wyszukanego ale mi bardzo smakuje! Potrzebne nam będzie:
- ciasto na naleśniki (jakie kto tam ma wypracowane - zakładam, że każdy jakieś ma)
- serek śmietankowy
- łosoś wędzony
- koprek (jak ktoś nie lubi można użyć szczypiorku)
- masełko
No i co! Po usmażeniu naleśników zawijamy w nie serek śmietankowy (ważne żeby był w temp. pokojowej bo jeśli jest z lodówki to ochładza naleśniki i jemy zimne), kawałki wędzonego łososia; następnie polewamy to wszystko roztopionym masełkiem i posypujemy koperkiem. Przyznaje, że nie przepadam za koprem i do tej pory uznawałam go jedynie jako dodatek do młodych ziemniaczków, ale wydaje mi się, że w tym zestawieniu jest nioceniony.
A to piosenka, która mi się skojarzyła! Smacznego :)
poniedziałek, 11 października 2010
babcina babka cytrynowa!
Składniki na babkę:
- 30 dkg masła
- 30 dkg cukru
- 6 jajek
- 1 cytryna
- 30 dkg mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
15 dkg cukru pudru, 1 zółtko, sok z połowy cytryny (wszystkie te składniki ucieramy na zimno)
Masło ucieramy z z cukrem (ja zabieram się za to w spsób archaiczny - mam makutrę i gałkę do ucierania - tak naprawdę :P przeważnie robi to mój dziadek - taka nasza rodzinna tradycja) i po kolei dodajemy po jednym z 6 żółtek. Z białek ubijamy na sztywno pianę. Na tarce ścieramy skórkę z dobrze umytej cytryny i wycikamy też z niej sok, wszystko to wlewamy do ucieranej masy. Następnie wsypujemy do tak przygotowanego ciasta mąke, proszek do pieczenia i panię z białek i wszystko to delikatnie mieszamy łyżką. Ciasto pieczemy ok 40 min w 180 stopniach. Gdy ostygnie - lukrujemy.
piątek, 8 października 2010
Ras al Hanut - czyli Maroko na moim talerzu!
Okres powakacyjny to czas wspomnień - w moim wypadu - wspomnień moich przyjaciół i znjomych i zworzenia mi przez nich różnorakich darów. Moje ostatnie danie nie powstało by dzięki Natce, którą z tegoż miejsca pragnę gorąco pozdrowić :* mła! Nie kto inny, a ona własnie przywiozła mi z odległego Maroka - Ras al Hanut, sama nazwa oznacza ,,to co sklep ma najlepszego" i tak też w istocie jest, gdyż jak się dowiedziałam w jej sklad wchodzi około 20 najlepszych przypraw z danego sklepu, na uwagę zasługuje też fakt, ze bukiet ziół i przypraw jest inny w każdym sklepie. A oto i przepis:- 1 pojedyńska pierś z kurczaka
- 1 łyżeczka miodu
- jogurt naturalny
- śmietana 18%
- Ras al Hanut
- połowka cytryny
- kolenra, sól, pieprz i szczypta cukru
- olej do podsmarzana mięsa
Palce lizać! :)
sobota, 18 września 2010
zupa krem z cukini
Muszę przyznać, że ostatnio jest to moja ulubiona zupa. Kremowa zupa cukiniowa jest bardzo łatwa w przygotowaniu, a smakuje niesamowicie. Jest delikatna, a zarazem wyrazista w smaku.
Naprawde polecam z czystym sumieniem!!
- 2 średniej wielkości cukinie
- 2 średniej wielkości cebule
- serek topiony śmietankowy (2 trójkąciki albo 2/3 tego wiekszego prostokącika)
- 1 kostka rosołowa
- ok 1/2 l wody
- gałka muszkatołowa
- pieprz
- bułka ,,dupka"
- olej
Na oleju podsmarzamy pokrojoną wcześniej w większe kawałki cebule, ważne żeby nie była to dymka, a ta bardziej wyrazista, starsza - wyciskająca łzy. Piszę to nauczona doświadczeniem, gdyż ostatnio natchniona panią Gessler i jej wielką miłością do słodkiej, delikatnej cebuli dodałam właśnie taką do zupy - co niestety dobrze jej nie zrobiło! Zatem powiadam - cebulę zwyklaczkę szklimy na oleju, a po chwili dodajemy pokrojoną w kawałeczki cukinię. Gdy dysponuje młodą cukinią nie obieram jej, natomiast gdy jest starsza obsrobuje ją z wierzchu aczkolwiek przyznaje, że nie robię tego zbyt dokładnie oraz wyjmuje środek z pestkami. Po chwili duszenia do rondelka wlewam ok 1/2 l wody i wrzucam kostkę rosołową. Po podgotowaniu zdejmujemy garnek z palnika, miksujemy zawartość i dodajemy serek topiony, następnie doprawiamy do smaku gałką muszkatołową i pieprzem.
Zupa jest przepyszna. Idealnie pasują do niej grzaneczki z podpieczonej bułki. Gotowe jakoś mnie nie przekonują, są zbyt twarde i jakieś takie dziwneee.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



