Odkryłam na obczyźnie coś wspaniałego - czosnek niedźwiedzi. Zapoznał mnie z nim mój węgierski znajomy. Polubiliśmy się, więc na drugi dzień kupiłam cały pęk pięknych zielonych listków, od kumy na okolicznym targu, za jakieś gorsze. Pomyślałam: fajnie odkrywać nowe smaki za granicą, a potem poszperałam w internecie i dowiedziałam się, że ,,w Polsce występuje na całym terenie, głównie jednak w Sudetach, Karpatach, na Pogórzu" i w Kotlinie Sandomierskiej. Wygląda to tak, że czosnek niedźwiedzi rośnie w lesie, a dobrzy ludzie zbierają go i sprzedają na targach. Pewnie w Polsce nikt go nie je bo sikają na niego lisy :) Ja go jednak jem i mam się dobrze.
Czosnek niedźwiedzi rośnie całymi kępami głownie na wyżynach i ma bardzo ładne zielone listki podobne do konwali, które wyrastają już wczesną wiosną. Potem pojawiają się białe kwiatki. Czosnek niedźwiedzi przeżywa prawdziwy renesans w Niemczech i Austrii za sprawą swych zdrowotnych właściwości. Wieść gminna niesie, że ,,aktywuje całą gamę enzymów odpowiedzialnych za odtruwanie organizmu z metali ciężkich, chemikaliów, pestycydów i innych związków toksycznych" oraz, że jest najbogatszą w siarkę rośliną w Europie. Stosuje się go jakoś środek obniżający cholesterol oraz ciśnienie krwi, w leczeniu trombozy, arteriosklerozy, migreny i tinnitusa; jako doskonały odtruwacz organizmu; wykorzystuje się też do regeneracji flory bakteryjnej jelit (odpowiedzialnej za kondycje naszego układu odpornościowego), po kuracjach antybiotykowych. Ma smak podobeny do szczypiosku ale bardziej delikatny i z czosnkowym aromatem. To tyle o czosnku niedźwiedzim! A teraz przepis na placuszki z cukinii z czosnkiem niedźwiedzim :)
Potrzebujemy:
- 2 średniej wielkości cukinie,
- 2 średniej wielkości marchewki,
- 2 jajka,
- 2/3 szklanki mąki tortowej,
- sól, piperz, gałkę muszkatołową, zioła prowansalskie, czosnek,
- czosnek niedźwiedzi (jeśli nie mieszkasz w lesie i nie masz czosnku niedźwiedziego możesz użyć szczypiorku),
- jogurt naturalny, ewentualnia śmietana 12 %,
- olej do smażenia placuszków ,
Ścieramy na tarce cukinie i marchewki. Jeśli cukinie są młode nie musimy ich dokładnie obiedać i wykrawać środka, dodajemy sól i wszystko dokładnie mieszamy. Po ok 5 min odsączamy starte warzywa od soku i do tak spreparowanej mieszkanki dodajemy wcześniej rozbite w osobnej miseczce jajka z dodatkiem pieprzu i gałki muszkatołowej. Dorzucamy pokrojony w drobne paseczki czosnek niedźwiedzi. Wszystko razem mieszamy i dodajemy mąke. Na patelni z rozgrzanym olejem forumujemy placuszki i smażymy z obydwu stron aż sie razumienią. Tak przygotowane placuszki cukiniowe najlepiej smakują z sosem jogurtowo czosnkowym (jogurt + śmietana, pieprz, sół, zioła prowansalskie, czosnek), posypane nieprzyzwoitą ilością czosnku niedzwiedziego.
Pychaaaaa!!