Okres powakacyjny to czas wspomnień - w moim wypadu - wspomnień moich przyjaciół i znjomych i zworzenia mi przez nich różnorakich darów. Moje ostatnie danie nie powstało by dzięki Natce, którą z tegoż miejsca pragnę gorąco pozdrowić :* mła! Nie kto inny, a ona własnie przywiozła mi z odległego Maroka - Ras al Hanut, sama nazwa oznacza ,,to co sklep ma najlepszego" i tak też w istocie jest, gdyż jak się dowiedziałam w jej sklad wchodzi około 20 najlepszych przypraw z danego sklepu, na uwagę zasługuje też fakt, ze bukiet ziół i przypraw jest inny w każdym sklepie. A oto i przepis:- 1 pojedyńska pierś z kurczaka
- 1 łyżeczka miodu
- jogurt naturalny
- śmietana 18%
- Ras al Hanut
- połowka cytryny
- kolenra, sól, pieprz i szczypta cukru
- olej do podsmarzana mięsa
Palce lizać! :)

Zgadzam się z tym, że palce lizać gdyż sama miałam okazję tej oto potrawy spróbować :) Mało tego - uczestniczyłam nawet w procesie twórczym :)
OdpowiedzUsuńPolecam!!